Autor: Urszula Ćwiklińska
Pierwszy artykuł z serii o zespołach i współpracy – drugi z cyklu o stronach internetowych, ale z naciskiem na czynnik ludzki.
Model „Sześć typów Geniuszu w Pracy” Lencioniego – czyli jak stworzyć „genialny” zespół.
Podczas ostatniego networkingu po konferencji technologicznej jeden z programistów z długoletnim stażem stwierdził, że „meetupy z Project Managementu muszą być nudne i nie wyobraża sobie słuchania o kosztach, WBS‑ach i deadline’ach”. To zdanie utkwiło mi w głowie, bo sama uczestniczyłam w kilku spotkaniach poświęconych zarządzaniu projektami i nudy nie doświadczyłam.
Większość prezentacji, które słyszałam, wcale nie skupiała się na liczbach, ryzykach czy frameworkach. Ich trzonem byli ludzie – tworzenie zgranych, synergicznych zespołów, czyli tego, co rzeczywiście napędza projekty do przodu. O ile WBS‑y i harmonogramy są ważne, o tyle fundamentem sukcesu projektu jest zespół, który je realizuje. Zespół zdolny nie tylko do współpracy, lecz przede wszystkim do stawania się przewagą konkurencyjną organizacji.
Tylko jak taki zespół zbudować? Nie wystarczy zebrać kilku osób, ogłosić: „od dzisiaj jesteście zespołem” i czekać na spektakularne wyniki. W wielu firmach takie podejście jest codziennością, tymczasem – jak przekonuje Patrick Lencioni w książce „Sześć typów osobowości zawodowych. Jak zrozumieć talenty oraz frustracje swoje i całego zespołu” – prawdziwą przewagę konkurencyjną daje dopiero zespół oparty na różnorodnych kompetencjach i talentach. Autor proponuje model sześciu komplementarnych „geniuszy w pracy”, które za chwilę krótko omówię.
Sześć typów osobowości zawodowych – geniuszy
Geniusz Zastanowienia (ang. Wonder) – ludzie posiadający ten talent mają tendencję do zadawania pytań, które prowadzą do znalezienia odpowiedzi czy rozwiązania problemu. Osoby z tym talentem naturalnie dostrzegają luki i szanse, ich umysł ciągle pyta „co jeśli?” i „dlaczego nie?”. Sprawdzają się w takich obszarach jak burza mózgów i definiowanie nowych wyzwań. Ich główną rolą jest zmuszanie do refleksji.
Geniusz Inwencji (ang. Invention) – ludzi z geniuszem w tym obszarze cechuje kreatywność, inicjatywa i pomysłowość. To osoby, które postawione pytania przekształcają w konkretne, oryginalne rozwiązania. Nie boją się eksperymentować, testować nowe podejścia i myśleć „poza schematem”. Szukają sposobów na zrobienie czegoś lepiej, szybciej lub inaczej. Osoby z tym geniuszem są niezastąpione podczas projektowania rozwiązań, czy opracowywania nowych strategii.
Geniusz Osądu (ang. Discernment) – ludzie z tym talentem posiadają naturalną intuicję i zdolność do oceny, nawet nie posiadając danych lub dostatecznej wiedzy na zadany temat. To osoby, które „czują”, czy coś jest słuszne, niespójne, czy obraliśmy odpowiedni kierunek. Sprawdzają się przy ocenie, czy pomysł ma potencjał, czy może go odpuścić. Są nieocenione, kiedy trzeba podjąć decyzję w warunkach niepewności.
Geniusz Ożywiania (ang. Galvanizing) – ma talent w obszarze inspiracji, mobilizuje, zachęca i motywuje innych członków zespołu. Osobom posiadającym ten geniusz nie wystarczy sam plan – chcą zobaczyć rezultaty i zaangażować zespół w realizację. Są nieocenione wszędzie tam, gdzie potrzebna jest zdolność perswazji i prowokowania ludzi do zaangażowania się w przedsięwzięcie.
Geniusz Stwarzania możliwości (ang. Enablement) – ludzie z tym talentem zapewniają wsparcie i pomoc, jaka w danym momencie jest potrzebna. Mają naturalną skłonność do pomagania innym bez stawiania warunków i ograniczeń. Posiadają empatię i zdolność do słuchania – widzą nie tylko zadania do wykonania, ale i ludzi, którzy je realizują.
Geniusz Wytrwałości (ang. Tenacity) – to satysfakcja z popychania wszystkiego naprzód. Ludzie z tym talentem czerpią energię z wykańczania projektów zgodnie ze specyfikacją. Są skoncentrowani na szczegółach, terminach i jakości wykonania. Posiadają naturalną determinację, aby przezwyciężać przeszkody i doprowadzić projekt do końca, niezależnie od trudności. Są nieocenione w fazach implementacji, testowania i wdrażania – to oni zamieniają plany w rzeczywistość i zapewniają, że projekty rzeczywiście docierają do użytkownika.
Trzy kategorie pracy
Skoro w pracy stykamy się z różnymi obszarami działań, do których nie zawsze mamy odpowiedni geniusz, przyjrzyjmy się naszemu stosunkowi do pracy przez pryzmat poziomu satysfakcji (a co za tym idzie, również skuteczności).
Według Lencioniego „mamy obszary, w których rozkwitamy, i obszary, w których z trudem sobie radzimy, jak również obszary pośrednie”. Przydzielmy każdy z tych poziomów do odpowiedniej kategorii, która opisuje, jak odnosimy się do różnych zadań w pracy.
Każdy z opisanych typów geniuszu uzupełnia pozostałe, a sukces zespołu wymaga zrozumienia, w jakich obszarach będziemy sprawdzać się najlepiej, a w których nasze działania okażą się mało efektywne. Aby to uporządkować przyjrzyjmy się skuteczności naszej pracy w zależności od posiadanych talentów.
Kategoria 1. Geniusz w pracy – zadania, w których naturalnie „rządzisz”. Możesz mieć jeden lub maksymalnie dwa talenty, które sprawiają, że praca w tych obszarach (np., Zastanowienia i Inwencji) sprawia Ci dużo satysfakcji. Zadania z tej kategorii wykonujesz z pasją i łatwością, w zamian otrzymując poczucie spełnienia, energię i radość. Najlepiej dla zespołu i dla Ciebie, aby znaczna część pracy wiązała się właśnie z wykorzystaniem Twoich talentów.
Kategoria 2. Kompetencja w pracy – jesteś w tym dobry, ale bez „fajerwerków”. Są też obszary (maksymalnie dwa), w których możesz czuć się wystarczająco kompetentny, ale nie masz do nich naturalnego talentu. Powierzone Ci zadania potrafisz robić dobrze i nie uważasz ich za bardzo uciążliwe. Pewnie wykonasz je sprawnie, ale bez większego entuzjazmu. Na dłuższą metę zaczynasz czuć się zmęczony ich wykonywaniem, szczególnie gdy nie masz możliwości wykorzystywania swoich naturalnych geniuszy.
Kategoria 3. Frustracja w pracy – zadania nie dla Ciebie. Mimo, że dobrze radzisz sobie wykorzystując swoje talenty i kompetencje, zawsze pozostaną obszary, za które nigdy byś się nie zabrał. Czy to oznacza, że jesteś słabym pracownikiem? Nie! Według Lencioniego, nikt nie jest w stanie posiadać wszystkich talentów. Nie możesz być genialny w całym zakresie pracy swojego zespołu. Jeśli zostaną Ci przydzielone zadania, do których nie masz talentu ani kompetencji, wykonasz je niechętnie, bez poczucia satysfakcji, a na końcu możesz nawet ponieść porażkę.
„Gdy pracujemy w obszarach swoich frustracji, trudno jest nam utrzymać pasję lub odpowiedni poziom energii nawet przez krótki czas.”
Kto, kiedy i co robi?
Nie każdy powinien robić wszystko, ale w każdym zespole potrzebne są osoby, które razem posiadają sześć opisanych w tym artykule geniuszy. Lencioni w swojej książce pisze, iż model „Sześć typów Geniuszu w Pracy” odróżnia się od innych narzędzi tym, że znajduje zastosowanie w każdej pracy grupowej – przydaje się każdemu, kto przewodzi zespołem, projektem czy organizacją. Każdy typ geniuszu znajduje bowiem zastosowanie w zespole w trakcie wyróżnionych przez niego trzech faz pracy.
Faza pierwsza – Poszukiwanie pomysłów
W fazie poszukiwania pomysłów najlepiej sprawdzają się Geniusz Zastanowienie oraz Geniusz Inwencja. Ta faza obejmuje identyfikację potrzeb i proponowanie rozwiązań – to najczęściej faza innowacji, gdzie powstają nowe i nietuzinkowe pomysły. Tu Zastanowienie pyta „co jeśli?”, a Inwencja odpowiada oryginalnymi rozwiązaniami.
Faza druga – Aktywacja
Ta faza obejmuje Osąd i Ożywianie. W trakcie jej trwania ocenie poddawane są pomysły z fazy pierwszej. To tu Osąd ocenia czy pomysł ma potencjał, a Ożywianie inspiruje zespół do jego realizacji.
Faza trzecia – Wdrożenie
Ta faza obejmuje Stwarzanie możliwości i Wytrwałość. W trakcie jej trwania osądzone i ożywione w poprzedniej fazie pomysły nabierają realnych kształtów – zostają zrealizowane. To właśnie tutaj Stwarzanie możliwości wspiera zespół w przezwyciężaniu przeszkód, a Wytrwałość doprowadza projekt do końca.
| Faza Pracy | Geniusze wiodące | Cel fazy |
|---|---|---|
| I. Poszukiwanie Pomysłów | Zastanowienie (Wonder), Inwencja (Invention) | Identyfikacja potrzeb, generowanie nowych idei |
| II. Aktywacja | Osąd (Discernment), Ożywianie (Galvanizing) | Ocena pomysłów i mobilizacja zespołu do działania |
| III. Wdrożenie | Stwarzanie Możliwości (Enablement), Wytrwałość (Tenacity) | Przezwyciężanie przeszkód i realizacja projektu do końca |
Synergiczny zespół w akcji
A teraz wyobraź sobie zespół oparty na modelu Lencioniego, w którym każdy wykonuje zadania odpowiadające jego naturalnym talentom. Sześć osób działających jak jedna niezawodna maszyna, „dowożąca” projekty na czas. W mojej głowie pojawia się pytanie – a co z mikrozespołami? Takimi jak nasz, dwuosobowy UMS Fusion – ja od technicznej strony i wdrożeń, Ana od grafiki i doświadczenia użytkownika. Czy w takim składzie naprawdę da się oprzeć pracę na sześciu geniuszach?
U nas część tych ról nie jest wrodzonym talentem, tylko wypracowaną kompetencją. Nie mam w sobie naturalnego geniuszu Ożywiania, a jednak potrafię poprowadzić spotkanie z klientem: trzymam się scenariusza, pilnuję zakresu, dopytuję o szczegóły i ograniczenia technologiczne. Ana z kolei potrafi wejść w Zastanowienie – zatrzymuje projekt na etapie logo i pyta: „czy to na pewno oddaje charakter marki?”, „czy klient będzie chciał się pod tym podpisać?”. Zanim zaczniemy budować stronę, projekty graficzne przechodzą przez nasz Osąd: sprawdzamy, czy da się sensownie złożyć stronę z komponentów, które mamy, gdzie mogą pojawić się problemy i czy czasem nie powinnyśmy zacząć od początku.
Są też obszary, których zwyczajnie nie lubimy i w których nie czujemy się mocne – jak autopromocja czy sprzedaż naszych usług. Tu ani ja, ani Ana nie udajemy „geniuszek”. Stworzyłyśmy proste oferty i kilka dopracowanych case’ów, ale zamiast „sprzedawać się” na siłę, skupiamy się na tym, żeby produkt – gotowa strona – bronił się jakością i niepowtarzalnością.
W praktyce wygląda to tak, że projekt często zaczyna się od logo lub koncepcji wizualnej, którą tworzy Ana, wykorzystując swój geniusz Inwencji. Ja w tym czasie jestem jej pierwszym recenzentem: zadaję pytania, dorzucam techniczne „ale”, szukam potencjalnych kłopotów na późniejszym etapie tworzenia. Kiedy mamy już wstępny projekt graficzny, kupuję hosting, konfiguruję CMS‑a, integruję narzędzia, tworzę pierwsze wersje stron, które później razem rozwijamy. W tym czasie Ana dopieszcza detale wizualne i dba o spójność doświadczenia użytkownika.
Czy robimy to wszystko jak „naturalne talenty” z książki? Nie. Ale dzięki modelowi Lencioniego widzimy, gdzie naprawdę się uzupełniamy, a gdzie potrzebujemy wsparcia osób z zewnątrz. Dzięki temu nawet w dwuosobowym zespole jesteśmy w stanie dostarczać kompletny produkt – od pierwszej kreski logo po stabilne wdrożenie strony – bez udawania, że mamy wszystkie talenty świata.
Podsumowanie
I właśnie dlatego meetupy o Project Managementcie wcale nie są dla mnie nudne. Kiedy rozmawiamy o zarządzaniu projektami, bardzo szybko schodzimy z kosztów, WBS‑ów i deadline’ów do tego, co naprawdę decyduje o powodzeniu projektu – ludzi i sposobu, w jaki ze sobą współpracują. W praktyce mówimy więc mniej o narzędziach, a bardziej o budowaniu zespołów, które potrafią coś realnie dowieźć. I jak słusznie napisał Lencioni:
„Gdy ludzie działają w pracy na swoich pełnych obrotach i zgodnie ze swoimi predyspozycjami, to niezależnie od tego, czy są założycielami, dyrektorami generalnymi, czy świeżo zatrudnionymi, zawsze będą chętniej przyczyniać się do zdrowia organizacji i pomagać w unikaniu zagrożeń związanych z dysfunkcją.”

